Wiadomo, co z majątkiem muzyka The Cure. To zostawił po sobie Perry Bamonte

2 min. czytania
02.04.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

W zeszłoroczne Boże Narodzenie media obiegła wiadomość o śmierci Perry’ego Bamonte’a. Wieloletni gitarzysta zespołu The Cure, który odszedł po krótkiej chorobie, zostawił po sobie majątek w wysokości prawie 1,5 mln funtów. Teraz brytyjskie media poinformowały, jak brzmi treść testamentu artysty.

Wiadomo, co z majątkiem gwiazdy The Cure
Wiadomo, co z majątkiem gwiazdy The Cure
fot. Vicky Zamorsky / Wikimedia Commons / CC-BY-4.0
  • Perry Bamonte zmarł 24 grudnia 2025 roku w wieku 65 lat.
  • Muzyk przez wiele lat współtolwrzył zespół The Cure.
  • Wiadomo, co stanie się z majątkiem znanego gitarzysty.

Perry Bamonte zmarł nagle, 24 grudnia 2025 roku w swoim domu w zachodniej Anglii, po krótkiej chorobie. Muzyk, który przez lata związany był z zespołem The Cure, pozostawił po sobie majątek o wartości około 1,4 mln funtów. Jak informuje brytyjski serwis The Mirror, w testamencie przekazał go swojej żonie, Donnie.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Ekstremalny quiz dla fanów rocka. Po piątym pytaniu trudno się pozbierać

1/15 Który muzyk legendarnego ZZ Top był ironicznie jedynym bez brody?

Co z majątkiem muzyka The Cure? Perry Bamonte zostawił go żonie

Perry Bamonte poślubił kobietę 2009 roku. Para nie miała dzieci. Małżonkowie mieszkali wspólnie niedaleko Exeter, gdzie opiekowali się emerytowanymi końmi wyścigowymi i przywracali je do zdrowia. Chronili swoje życie prywatne.

Redakcja poleca

Po śmierci męża Donna Bamonte uruchomiła specjalną stronę internetową. Za jej pośrednictwem, żona gitarzysty The Cure zbiera fundusze na cele charytatywne (m.in. dla Devon Air Ambulance i Dogs Trust) ku pamięci artysty.

Perry Bamonte - kariera w The Cure. Tak muzyk podbił scenę

Fani The Cure z pewnością pamiętają, że nim Perry Bamonte zasilił szeregi zespołu, musiał przejść niezwykłą drogę. Artysta zaczynał bowiem jako pracownik zaplecza technicznego rockowej formacji w 1984 roku. Jak to się stało, że trafił do oficjalnego składu The Cure?

Redakcja poleca

Perry Bamonte był częścią The Cure w latach 1990–2005. Do grupy dłączył jako oficjalny członek, zastępując klawiszowca Rogera O'Donnella. Muzyk grał na gitarze, instrumentach klawiszowych oraz sześciostrunowym basie. Od 1993 roku pełnił funkcję obowiązki gitarzysty prowadzącego. Brał udział w nagraniu takich albumów jak m.in.:

  • "Wish" (1992); 
  • "Wild Mood Swings" (1996);
  • "The Cure" (2004).

W ciągu 14 lat swojej współpracy z zespołem The Cure wystąpił w 400 koncertach, grając u boku Roberta Smitha. Muzyk oficjalnie pożegnał się z grupą w 2005 roku. Powrócił na scenę po siedemnastu latach przerwy, kiedy to ponownie dołączył do składu na trasę koncertową Shows of a Lost World.

Redakcja poleca

Muzyk miał pojawić się także podczas koncertów The Cure w 2026 roku, jednak niestety odszedł 24 grudnia 2025 roku. Koledzy z zespołu pośmiertnie opisali go jako "człowieka wytrwałego i niezwykle kreatywnego". W oświadczeniu napisano także, że Perry Bamonte był "ważną częścią The Cure", której "nie da się zastąpić".

Źródło: RockRadio.pl, kultura.onet.pl, mirror.co.uk, bollywoodshaadis.com