"Master of Puppets" kończy 39 lat. Tak powstał kultowy album Metalliki

Redakcja
3 min. czytania
03.03.2025 09:50
Zareaguj Reakcja
Metallica znajduje się w gronie legend heavy metalu i thrash metalu. Dla wielu fanów najważniejszym krążkiem zespołu było "Master of Puppets", które ujrzało światło dzienne równo 39 lat temu.
|
|
fot. Loco Steve from Bromley , UK / CC BY-SA 2.0 / Kreepin Deth / CC BY-SA 4.0 / Wikimedia
  • Metallica należy do najbardziej wpływowych przedstawicieli ciężkich brzmień.
  • Po raz pierwszy do mainstreamu przedarła się z płytą "Master of Puppets".
  • Trzeci krążek Metalliki ukazał się na rynku 3 marca 1986 r.

Metallica swoją historię zaczęła pisać w 1981 r. z inicjatywy wokalisty Jamesa Hetfielda i perkusisty Larsa Ulricha. Jest formacją, która miała bardzo duży wpływ na kształtowanie się heavy metalu, a szczególnie jego odmian: thrash metalu i speed metalu.

Pod tym względem niezwykle ważna była już jej debiutancka płyta "Kill ’Em All" z 1983 r. Jednak poza sukcesem artystycznym ten komercyjny przyszedł nieco później, bo przy okazji trzeciego albumu – "Master of Puppets".

Tak Metallica zapisała się w annałach muzyki 

Metallica wypuściła "Master of Puppets" 3 marca 1986 r. Był to pierwszy nowy krążek formacji wydany pod skrzydłami Elektra Records. Nagrania do niego trwały od września do końca grudnia 1985 r. w kopenhaskim Sweet Silence Studios pod okiem Flemminga Rasmussena.

Zobacz także: Wielki przebój zespołu The Beatles to plagiat? McCartney zabrał głos

Wiele osób do dziś postrzega tamtą płytę jako opus magnum Metalliki. Także dlatego, że znacznie pomogła skonsolidować scenę thrash metalową. "Master of Puppets" trafiło nawet decyzją Biblioteki Kongresu USA jako pierwsze metalowe wydawnictwo do Krajowego Rejestru Nagrań za „znaczenie kulturowe, historyczne lub estetyczne".

Nie ulega wątpliwości, że wspomniana płyta była pierwszym dużym sukcesem komercyjnym grupy. Znalazła się w TOP 30 w wielu krajach (w tym w Polsce). Była promowana w głównej mierze podczas trasy koncertowej. Niestety ta, była naznaczona dla Metalliki tragedią.

"Master of Puppets" okazało się ostatnim krążkiem nagranym z Cliffem Burtonem. 27 września 1986 r. w szwedzkim Dörarp basista zginął w wypadku samochodowym, w jakim uczestniczyli członkowie Metalliki podróżujący na kolejny koncert.

Historia piosenki "Master of Puppets" 

Metallica początkowo uznała, że wypuszczanie singli jest bezcelowe, bo i tak nie przebiją się do mainstreamu – tak jak i płyta. Jednak, ku jej zaskoczeniu, album szybko zyskał dużą popularność. Stąd 2 lipca 1986 r. grupa postanowiła wydać jeden jedyny – tytułowy – singiel z "Master of Puppets".

Co ciekawe, to właśnie wspomniany utwór był ulubioną kompozycją Cliffa Burtona. Jest to też jeden z największych klasyków w oczach większości fanów, który mogą bardzo często usłyszeć go na koncertach do dziś.

Zobacz także: Guns N’ Roses łączy siły z inną legendą. Potężny line-up

Piosenka została przypisana wszystkim członkom zespołu. Za drugie, cięższe solo w piosence odpowiadał Kirk Hammet. Natomiast otwierający riff stworzył Lars Ulrich. Jak wspominał cytowany przez Songfacts Dave Mustaine:

Lars jest naprawdę świetnym aranżerem piosenek i wierzcie lub nie, widziałem, jak na gównianej gitarze akustycznej napisał otwierający riff. To był facet z gitarą, który nie wiedział, jak grać, i grał, naśladując innych. To nie było nic naprawdę oszałamiającego. Dopiero sposób, w jaki James Hetfield to zagrał, sprawił, że było to oszałamiające. - Dave Mustaine

Co do strony lirycznej, jak w rozmowie z magazynem "Thrasher" opowiadał Hetfield:

"Master of Puppets" traktuje w zasadzie o narkotykach. Jak rzeczy się odwracaj – kiedy to już nie ty kontrolujesz to, co bierzesz i robisz, tylko narkotyki kontrolują ciebie.

Po latach wokalista Metalliki przyznał, że tekst ten można tak naprawdę zastosować do "do wielu rzeczy w życiu".