Tak Bruce Springsteen "odświeżył" świąteczny hit. Niewielu wie, jak powstał
Jedna z najczęściej granych rockowych piosenek świątecznych ma swoje korzenie w nagraniu koncertowym sprzed kilkudziesięciu lat. Wersja Bruce’a Springsteena zaskoczyła zarówno fanów, jak i samego artystę. Jej droga do popularności jest znacznie dłuższa, niż mogłoby się wydawać.
- Świąteczny hit z lat 30. zyskał nowe życie dzięki Springsteenowi.
- "Santa Claus Is Comin' to Town" zaczęła się pojawiać na listach radiowych.
- Piosenka trafiała co roku na listę Billboard Hot Singles Recurrents.
"Santa Claus Is Comin' to Town" powstała w latach 30. i szybko zdobyła status świątecznego klasyka. Interpretacja Bruce’a Springsteena nadała jej tylko nową energię. Rockowa aranżacja E Street Band sprawiła, że piosenka zaczęła żyć drugim życiem i na stałe trafiła na świąteczne playlisty radiowe. Nagranie z 1975 roku, pierwotnie potraktowane jako koncertowa ciekawostka, z czasem stało się obowiązkowym punktem grudniowych audycji. Od tamtej pory utwór pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych świątecznych nagrań w historii rocka.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Świąteczne hity. Jesteś królem, jeśli znasz 18/20!
Springsteen odświeżył 40-letni hit. Historia "Santa Claus Is Comin' to Town"
Historia "Santa Claus Is Comin' to Town" rozpoczęła się w 1934 roku, kiedy Haven Gillespie spotkał się przypadkiem z J. Fredem Cootsem w wagonie metra. Gillespie opowiedział kompozytorowi o pomyśle na świąteczny utwór kierowany do najmłodszych słuchaczy.
Coots stworzył pierwszą wersję melodii w zaledwie kilka minut, traktując ten projekt jako drobną wprawkę. Ostatecznie okazało się, że właśnie ta kompozycja okazała się najważniejsza.
Wydawca początkowo nie wierzył w potencjał piosenki. Mimo obaw zdecydował się ją opublikować. Pierwsze nagranie Harry’ego Resera przeszło niezauważone. Zmiana nastąpiła kilka tygodni później. Eddie Cantor zaprezentował utwór w programie radiowym, czym wywołał ogromne zainteresowanie.
Sprzedaż wzrosła gwałtownie do setek tysięcy egzemplarzy. W krótkim czasie piosenka stała się obowiązkową częścią świątecznego repertuaru.
W kolejnych latach utwór nagrywali najpopularniejsi artyści lat 50. i 60. "Santa Claus Is Comin' to Town" umocnił swoją pozycję na muzycznym rynku. Stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów amerykańskiej kultury świątecznej, zanim jeszcze trafił do repertuaru Bruce’a Springsteena.
Jeden koncert zmienił wszystko. Rockowa wersja Springsteena podbiła serca
Bruce Springsteen nagrał swoją wersję piosenki 12 grudnia 1975 roku podczas koncertu na C. W. Post College w Brookville (Nowy Jork). Nagranie powstało dzięki pracy Jimmy’ego Iovine’a i Thoma Panunzia, którzy rejestrowali występ zespołu.
Aranżacja czerpała inspirację z interpretacji The Crystals. Charakterystyczna energia Springsteena nadała jej wyjątkowy klimat. Utwór został zauważony za sprawą wydania na albumie "In Harmony 2" w 1981 roku.
Niedługo później nagranie trafiło również na singiel promocyjny, a następnie na stronę B singla "My Hometown". Oba wydania sprawiły, że "Santa Claus Is Comin' to Town" zaczęła regularnie pojawiać się w rozgłośniach radiowych w okresie świątecznym.
Jej popularność rosła z każdym rokiem, a między 2002 a 2009 rokiem wersja Springsteena pojawiała się co sezon na liście Billboard Hot Singles Recurrents.
Elementem charakterystycznym występów Bruce'a Springsteena była interakcja z publicznością. W trakcie koncertów zachęcał widzów do wspólnego śpiewania fragmentów piosenki i często oddawał im całe linijki.
W listopadzie i grudniu "Santa Claus Is Comin' to Town" stawał się jednym z najważniejszych punktów występów Springsteena i wielokrotnie zamykał koncerty.
Wersja Springsteena pokazała, że znany publiczności utwór może zyskać zupełnie nowe życie w rockowym wydaniu. Nagranie z 1975 roku stało się jednym z najważniejszych świątecznych przebojów. Do dziś funkcjonuje jako stały element kultury skupionej wokół Bożego Narodzenia.