Kierowcy czekali na to latami. mObywatel zyska kluczową funkcję
Aplikacja mObywatel ma niedługo zyskać funkcję, na którą wielu kierowców czekało od dawna. Trwają prace nad tym, aby w jednym miejscu pojawiały się wszystkie mandaty, także te z fotoradarów. Zmiana ma ułatwić pilnowanie terminów i szybkie regulowanie kar.
- Aplikacja mObywatel zyska funkcję monitorowania mandatów z fotoradarów.
- Zmiana ułatwi kierowcom uniknięcie błędów i przegapienia terminów płatności.
- Nowa funkcja ułatwi dostęp do danych z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Kierowcy samochodów od wielu lat doceniają aplikację mObywatel. Aplikacja już teraz przypomina o wielu nałożonych karach, lecz nie obejmuje mandatów wystawianych przez system automatycznego nadzoru ruchu drogowego. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada jednak, że ta luka ma zostać wypełniona. Trwają zaawansowane prace, które mają połączyć państwowe bazy tak, aby wszystkie grzywny były widoczne w jednym miejscu. Dzięki temu kierowcy łatwiej unikną pomyłek i nie przegapią ważnych terminów.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz PRL. Pamiętasz kultowe pojazdy? Jeśli jeździłeś ogórkiem do pracy zgarniesz 19/20!
Uporządkowanie rozproszonego systemu. Kierowcy zyskają większą kontrolę
Obecnie aplikacja mObywatel wyświetla większość kar nałożonych na kierowców, lecz nie obejmuje mandatów z fotoradarów oraz odcinkowego pomiaru prędkości. Tymi sprawami zajmuje się Główny Inspektorat Transportu Drogowego, którego dane nie były dotąd połączone z systemem aplikacji. Powodowało to brak pełnego obrazu sytuacji, a pominięte kary mogły prowadzić do przekroczenia limitu punktów karnych.
Już rozpoczęto prace, które mają to zmienić. Ministerstwo Cyfryzacji, Centralny Ośrodek Informatyki oraz GITD uzgodniły zakres danych, które mają być przekazywane do aplikacji. Oznacza to przygotowanie gruntu pod pełną integrację informacji z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.
We wrześniu i październiku 2025 r. odbyły się spotkania robocze dotyczące sposobu przesyłania danych z fotoradarów do mObywatela. Podczas rozmów doprecyzowano listę informacji oraz kwestie techniczne, które muszą zostać zsynchronizowane. Następnym krokiem jest uzgodnienie szczegółów z Ministerstwem Infrastruktury, które nadzoruje Inspektorat.
Zmiana nie zastąpi obowiązującej procedury. Etap ustalania kierowcy pozostaje bez zmian
Choć nowa funkcja znacząco ułatwi dostęp do informacji, nie obejmie procedury ustalania sprawcy wykroczenia. Etap będzie nadal prowadzony listownie lub przez platformę e‑BOK CANARD. Oznacza to, że aplikacja posłuży głównie do monitorowania kar i pilnowania terminów płatności.
Usługa Mandaty działa w aplikacji od 2024 r. i opiera się na bazach Ministerstwa Finansów. Dzięki temu kierowcy mogą sprawdzić kary wystawione przez policję, straż graniczną, straże leśne, parki narodowe, a także urzędy morskie czy celno‑skarbowej. Każdy wpis zawiera dane o kwocie, instytucji i sposobie płatności.
Brakowało jednak najczęściej nakładanych kar, czyli tych z fotoradarów. Dodanie ich do listy sprawi, że kierowcy będą mogli łatwiej ustalić, które grzywny są opłacone, a które czekają na uregulowanie. Dodatkowo ograniczy to ryzyko pomyłek związanych z fałszywymi wiadomościami podszywającymi się pod instytucje państwowe.
Dzięki integracji kierowcy szybciej zauważą nowe wpisy i unikną nieprzyjemnych konsekwencji. Do największych należy utrata prawa jazdy wynikająca z przekroczenia limitu punktów karnych.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!